niedziela, 15 września 2013

...








      Idziesz sama ciemną ulicą,cała zapłakana,makijaż rozmazany, w ręce trzymasz żyletkę,
           siadasz na ławce podciągasz rękaw kurtki i przykładasz sobie żyletkę, wiedząc, że
      chcesz to zrobić przez jednego chłopaka, który złamał ci serce, obiecywał że nigdy cię nie zostawi
          że będzie przy tobie całe życie. Ty mu wierzyłaś, kochałaś go, wiedziałaś że to ten jedyny
lecz któregoś dnia powiedział ci, że ma inną. Zaczynasz płakać,drzeć się na niego- jak mogłeś mi to zrobić?!.
     Dajesz mu w twarz wiedząc że to i tak nic nie da. Ręka ci się trzęsie bo nigdy tego nie robiłaś.
            Przejeżdżasz żyletką po ręce raz...drugi...trzeci...Syczysz z bólu, ale miłość to ból, cierpienie.
  Twoja ręka zaczyna strasznie krwawić, twoje oczy robią się coraz cięższe. Podchodzi do ciebie chłopak, kojarzysz go, patrzysz i myślisz skąd go znasz...uświadamiasz sobie że to twój były, przez którego się
        pocięłaś. Płaczesz, chcesz coś mu powiedzieć, ale nie możesz , bo masz za mało siły. Lecz otwierasz
   usta i mówisz mu : To twoja wina.... ;(

 ******************************************************

 
            

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz